D
ługo nie było aktualizacji bloga, ale nie próżnowaliśmy. Kończymy już obróbkę tegorocznych ślubów i w międzyczasie byliśmy na zlocie fotografów ślubnych w Karpaczu, gdzie mogliśmy się powymieniać doświadczeniami, obejrzeć najnowszy sprzęt (Canon 5D Mk2) i się sporo nauczyć. Przedstawiliśmy tam również naszą prezentację multimedialną, która została doskonale przyjęta przez najlepszych z branży. Więcej na ten temat za kilka dni.
Dziś był dzień pod tytułem “Przeprowadzka Jaskra”. Jaskierek został przeniesiony do Stajni Fidelius a zadanie pokonanie kilometra powierzyliśmy Marcie.
Na początek odwiedziliśmy nasze konie w Stajni Piker. As był jak zwykle przytulanką, jakby chciał się wyżalić, że musi trenować, a jest coraz lepszy i coraz lepiej chodzi.
Powitanie z Pańcią
Hmm, co tam mamy?
Aparat?
A co oni robią z Jaskrem?
Jaskierek zaraz ruszy w drogę.
Start!
Pod eskortą.
Lonely rider…
I na miejscu – szybko poszło, trochę stęp, trochę kłusik.
Nowy boks!
Powitanie z kolegą obok (Eros).
Przeprowadzka bez problemów zakończona! Jutro pierwsza jazda na hali.
Następnie odwiedziliśmy Asię, Piotra i małą Polę.
Pola jest najgrzeczniejszą 3 miesięczną dziewczynką, jaką widziałem.
Piękny Mikołajek!
Sweet.
Little reniferek.
Stwierdziliśmy, że zrobimy sobie wspólne zdjęcie. Z rekwizytami. Kto tu jest reniferkiem?
Na tym zdjęciu jest 6 osób.
Kilka close-ups.
Hmm, jak to jest trzymać dziecko? Poćwiczmy. Poli się chyba podobało – przez sekundę.
Po krótkich odwiedzinach znajomych fotografów na lubelskich targach ślubnych, wieczór spędziłem na przygotowywaniu croissantów według oryginalnego francuskiego przepisu – zobaczymy rano co z tego wyjdzie!
P.S. Obiecujemy częściej aktualizować bloga.