Przeglądasz wyłącznie wpisy archiwalne: » 2009 » Maj

Powróć do strony głównej, aby zobaczyć najnowsze lub wszystkie wpisy!

niedziela, 31 Maj 2009

Przeprowadzka na wakacje

Autor: Konrad Wasylewski o godz. 21:26 | Opublikowany w: konie
D

ni coraz dłuższe, wszędzie zielono, idzie lato. A w lecie jeździ się konno najlepiej po lasach i łąkach (ewentualnie jeszcze po plaży nad oceanem ;) ). As i Jaskier są w najlepszej formie po zimowym treningu u Prof. Pietrzaka z S.J. Fidelius. Tak więc wsiedliśmy dziś rano z Martą na koniki i pojechaliśmy w siną dal, a konkretnie prawie 7 km do Stajni Amzery w naszym Nowym Stawie. Eskortę samochodową zapewniła Monika pod bacznym okiem Leona – swoją drogą karmienie piersią w aucie na środku drogi musiało ciekawie wyglądać.  :)

To jest moment po niezłym rodeo. Jechaliśmy wzdłuż miedz, żeby nie niszczyć pól i nagle za płotem pojawiły się dwa duże psy ujadające jak głupie… Na szczęście sytuację opanowaliśmy.

090531-przeprowadzka1.jpg

Drogę kontynuowaliśmy po polu właściciela psów. hehe Widać go w tle – nie był zachwycony. :)

090531-przeprowadzka2.jpg

Dalej wzdłuż alei lipowej.

090531-przeprowadzka3.jpg 090531-przeprowadzka4.jpg 090531-przeprowadzka5.jpg 090531-przeprowadzka6.jpg

Po drodze mijaliśmy dwa konie – jak widać chłopaki byli bardzo zainteresowani. :)

090531-przeprowadzka7.jpg

Pod koniec zaczęło trochę padać, ale dotarliśmy do celu.

Tak wyglądała cała trasa. Dla nas ponad 50 km2 lasów w Kozłowieckim Parku Krajobrazowym. :-D Powrót do S.J. Fidelius we wrześniu.

090531-przeprowadzka8.jpg

P.S. Widzieliście kiedyś cyborga? :D

090531-leon.jpg
Tags: , , , , , ,

3 komentarzy - Pokaż komentarze / Dodaj komentarz

poniedziałek, 25 Maj 2009

Pępkowe

Autor: Konrad Wasylewski o godz. 23:14 | Opublikowany w: Leon Wasylewski, ciekawostki
O

biecałem na dziś relację z Pępkowego to jest. W sobotę zaprosiłem moich kumpli do lubelskiego Cafe Yoko. Jak to mówią: Dziecko nie opite – dziecko chorowite. Zastosowaliśmy się więc do tej zasady co by Leoś nie chorował w ogóle!

Paweł, Piotrek, Michał, Przemek, Mariusz, Piotrek, Michał, Konrad, Robert i ja. :D

Dziękuję Pawłowi Kaniukowi, który jako jedyny trzeźwy był w stanie trzymać aparat i którego autorstwa są wszystkie fotografie.

090523-pepkowe01.jpg

Każdy toast był za kolejny paluszek Leosia. Skończyliśmy na 21. :D , tak mówią, bo sam nie pamiętam!

090523-pepkowe02.jpg 090523-pepkowe03.jpg 090523-pepkowe04.jpg 090523-pepkowe05.jpg 090523-pepkowe06.jpg 090523-pepkowe07.jpg 090523-pepkowe08.jpg 090523-pepkowe09.jpg 090523-pepkowe10.jpg

Czy wspominałem, że przez przypadek :) przy stole obok był wieczór panieński, a żeby było jeszcze lepiej, Panny Młodej której ślub będziemy niebawem fotografować? Zająłem się więc organizacją zdjęcia pamiątkowego.

090523-pepkowe11.jpg

Które tak oto wyszło. (szukajcie fioletowego króliczka) :D

090523-pepkowe12.jpg

Ogólnie impreza wyszła super, tylko następnego dnia każdy z nas bardzo cierpiał. Następny meeting w planach. ;)

Tags: , ,

Jeden komentarz - Pokaż komentarze / Dodaj komentarz

niedziela, 24 Maj 2009

Leoncio

Autor: Konrad Wasylewski o godz. 23:39 | Opublikowany w: Leon Wasylewski, Rodzinne, Studio pod Bocianem, noworodki
W

iem, wiem. Wszyscy zniecierpliwieni czekają na sesję Leosia. Ale jak to się mówi, szewc bez butów… Po narodzinach czas jakoś szybciej leci i zanim człowiek się obejrzy już jest wieczór.

Niemniej jednak, wczoraj zrobiliśmy małą sesję domową. Enjoy!

090523-leon01.jpg 090523-leon02.jpg 090523-leon03.jpg 090523-leon04.jpg 090523-leon05.jpg


Diddy się przyłączył jako rekwizyt. :)

090523-leon06.jpg 090523-leon07.jpg


Drugim rekwizytem był nieogolony tatuś! :)

090523-leon08.jpg 090523-leon09.jpg 090523-leon10.jpg 090523-leon11.jpg 090523-leon12.jpg


Moich butów jeszcze nie założy, ale niedługo… rośnie jak na drożdżach! :D

090523-leon13.jpg


A po tej sesji wybrałem się z kolegami na pępkowe. Oj działo się!!!! Fotorelacja jutro wieczorem! :twisted:

Tags: , , , , , , , ,

10 komentarzy - Pokaż komentarze / Dodaj komentarz

niedziela, 17 Maj 2009

Fotografia ślubna – Gosia i Dawid

Autor: Konrad Wasylewski o godz. 22:37 | Opublikowany w: destination wedding photography, fotografia ślubna, ślub
O

dważni i bezkompromisowi – tak można podsumować Gosię i Dawida. Ślub perfekcyjny, od fantastycznego makijażu made by Marta Banach (lubimy odważne Panny Młode!) do super zabawy na weselu – przeczytało się poradnik ślubny Wasylewskich! Cały dzień był dla mnie super zabawą, a Gosia została bez dwóch zdań moją ulubioną Panną Młodą. Oto kilka wybranych zdjęć z tego dnia:

090509gosiadawid01.jpg 090509gosiadawid02.jpg 090509gosiadawid03.jpg 090509gosiadawid04.jpg 090509gosiadawid05.jpg 090509gosiadawid06.jpg 090509gosiadawid07.jpg 090509gosiadawid08.jpg 090509gosiadawid09.jpg 090509gosiadawid10.jpg 090509gosiadawid11.jpg
Tags: , , , , ,

5 komentarzy - Pokaż komentarze / Dodaj komentarz

sobota, 9 Maj 2009

Krótka historia przyjścia na świat.

Autor: Konrad Wasylewski o godz. 0:59 | Opublikowany w: Leon Wasylewski, Rodzinne, ciekawostki, ciąża, noworodki
L

eoś nie spieszył się z przyjściem na świat. Ponad tydzień po planowanym terminie zaczęliśmy się już niecierpliwić, aż w końcu nadszedł ten dzień, czyli pierwsze skurcze. Następne 34 godziny pominę świadomie w mojej opowieści – chcemy o nich jak najszybciej zapomnieć. Skończyło się cesarskim cięciem, dla bezpieczeństwa Moniki i Leosia.

To jest pierwsze zdjęcie Leosia na tym świecie!

090508-leon14.jpg

Chwilę później znajomy anestezjolog przejął aparat (nie byłem na sali OP) i zrobił zdjęcie pierwszego spotkania face to face mamy i synka.

090508-leon15.jpg

Mały nie stwarzał problemów, Monika szybko dochodziła do zdrowia. Przez 24 godziny nie mogła się poruszać, więc pierwszą pieluchę miałem okazję ja zmienić. :) Następnego dnia w trakcie moich odwiedzin był już całkiem żwawy.

090508-leon16.jpg

Dzięki dobrodziejstwom techniki i Skype byliśmy ciągle w kontakcie. :)

LeonSzpital02.jpg

Monika była na tyle sprawna i Leoś na tyle zdrowy (praktycznie brak żółtaczki), że wyszli ze szpitala w 3. dobie, co nie zdarza się często. Zresztą środowisko szpitala nie jest najlepszym miejscem dla noworodka. Nie ma to jak dom. Powitanie było radosne…

090508-leon06.jpg

… a Leoś w dresiku z dworu od razu zasnął. Tyle wrażeń!!!

090508-leon01.jpg

Następnego dnia już smacznie razem spaliśmy. :D

090508-leon02.jpg

Hmm… dziwne mi urosły zęby! :D

090508-leon03.jpg

Większość czasu Leoś śpi.

090508-leon07.jpg

Dwa dni później wygląda już tak. Wydaje mi się, czy się tak szybko zmienia???

090508-leon08.jpg

Koty nie sprawiają problemów.

Dla wszystkich zatroskanych: Tak, Leoś jest OK! Nie, nie podrapały go! Nie, nie przegryzły mu krtani! Nie, nigdy nie było takiego przypadku na świecie! :D

Przeważnie wylegują się w różnych miejscach – jak Missy na przewijaku (Tak, czyścimy go!).

090508-leon04.jpg

Przewijak jest najlepszym miejscem do spania!

090508-leon05.jpg

Ewentualnie można sprawdzić wygodę gondoli pod kątem dziecka. Tutaj Diddy zgłosił się na ochotnika! Dziękujemy i czekamy na raport Diddy!

090508-leon11.jpg

I tak wiadomo, gdzie jest naj, naj, najlepsze miejsce do spania… :)

090508-leon12.jpg

Leoś sobie z tego wszystkiego nic nie robi, a najlepiej i tak jest u mamy. :)

090508-leon10.jpg

Mama tymczasem szybko wraca do zdrowia i ciągle krytycznie patrzy w lustro – całkiem niepotrzebnie. Dała i daje z siebie wszystko i kocham ją za to że jest.

090508-leon09.jpg

I tak oto płyną dni i już prawie tygodnie w Nowym Świecie Wasylewskich. Pojutrze Leoś będzie miał tydzień i z niecierpliwością zastanawiamy się: jakim będzie człowiekiem? Jedno jest pewne – będzie miał duuuuuużo zdjęć na pamiątkę. :)

Przedstawię Wam jeszcze przy okazji Hipolita.

Hipolit jakimś cudem znalazł po murku drogę z dworu na nasze balkony i od około tygodnia codziennie zagląda przez siatkę do Diddiego i Missy. Drugi balkon jest bez siatki, ale niedostępny dla naszych kotów, więc Hipolit ma tam miseczkę. O 19:00, a jest on bardzo punktualny, przychodzi zawsze na kolację lub w jego rozumieniu – śniadanie. :D

090508-leon13.jpg
Tags: , , , ,

19 komentarzy - Pokaż komentarze / Dodaj komentarz