Przejdź na główną stronę bloga.
Przeprowadzka na wakacje
ni coraz dłuższe, wszędzie zielono, idzie lato. A w lecie jeździ się konno najlepiej po lasach i łąkach (ewentualnie jeszcze po plaży nad oceanem
). As i Jaskier są w najlepszej formie po zimowym treningu u Prof. Pietrzaka z S.J. Fidelius. Tak więc wsiedliśmy dziś rano z Martą na koniki i pojechaliśmy w siną dal, a konkretnie prawie 7 km do Stajni Amzery w naszym Nowym Stawie. Eskortę samochodową zapewniła Monika pod bacznym okiem Leona – swoją drogą karmienie piersią w aucie na środku drogi musiało ciekawie wyglądać.
To jest moment po niezłym rodeo. Jechaliśmy wzdłuż miedz, żeby nie niszczyć pól i nagle za płotem pojawiły się dwa duże psy ujadające jak głupie… Na szczęście sytuację opanowaliśmy.
Drogę kontynuowaliśmy po polu właściciela psów. hehe Widać go w tle – nie był zachwycony.
Dalej wzdłuż alei lipowej.
Po drodze mijaliśmy dwa konie – jak widać chłopaki byli bardzo zainteresowani.
Pod koniec zaczęło trochę padać, ale dotarliśmy do celu.
Tak wyglądała cała trasa. Dla nas ponad 50 km2 lasów w Kozłowieckim Parku Krajobrazowym.
Powrót do S.J. Fidelius we wrześniu.
P.S. Widzieliście kiedyś cyborga?
Tagi: As, Jaskier, jeździectwo, koń, konie, sj fidelius, Stajna Fidelius
Jak zawsze zdjęcia świetne a cyborg hehe niezły pomysł na tytuł
dzidziuś rośnie
Tak przy okazji tego komentarza Zapraszam wszystkich miłośników Koni i zawodów konnych do stadniny w Mieczownicy 7 Czerwca 2009 start o godz 10:00 Pozdrawiam
(31.05.09, 23:37)Fajnie musi być w terenie, jeszcze nie miałam okazji pojechać w teren. Czy to jest smoczek z termometrem??
(01.06.09, 12:15)PS.
Ja u siebie mam krótką relację z młodzieżowych zawodów w skokach organizowaną na Wrocławskich Partynicach.
Tak, to jest smoczek z termometrem.
(01.06.09, 21:14)